<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/'><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487</id><updated>2007-03-27T11:21:00.079+02:00</updated><title type='text'>Jobber.pl - Wiadomości ze świata Pracy</title><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/index.htm'></link><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default'></link><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/atom.xml'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author><generator version='7.00' uri='http://www2.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>246</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-9100445077574377347</id><published>2007-03-27T11:20:00.000+02:00</published><updated>2007-03-27T11:21:00.292+02:00</updated><title type='text'>Kobiety w branży informatycznej – norma czy fatalna pomyłka?</title><content type='html'>Kobiety w coraz większym stopniu wpływają na kreowanie współczesnego świata i co do tego nikt chyba nie ma dzisiaj wątpliwości. Stają na czele firm, koordynują zespoły pracowników, prowadzą badania naukowe, zostają politykami. Wciąż jednak dość często czują się dyskryminowane ze względu na swoją płeć. Czy słusznie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dyskryminacja kobiet – temat ten od czasu do czasu pojawia się w debacie publicznej. Przez chwilę jest o nim głośno, porównuje się np. zarobki kobiet i mężczyzn na równorzędnych stanowiskach, wspomina o kwestiach molestowania seksualnego i mobbingu, po czym burza cichnie. Oczywiście aż do kolejnego wybuchu. Warto jednak zastanowić się nad problemem i sprawdzić na konkretnym przykładzie, czy dyskryminacja kobiet na polu zawodowym faktycznie ma miejsce. A konkretnie czy ma miejsce w branży informatycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kobieta informatyk? Wielu panów na dźwięk tych słów często reaguje ironicznym uśmiechem lub kiwaniem głową z politowaniem. Co w końcu kobiety mogą wiedzieć o komputerach? Większość z nich nie wie nawet, w jaki sposób je uruchomić, a sprawdzenie poczty e-mail to już dla nich szczyt możliwości. Stereotyp? Czy może reguła, od której zdarzają się nieliczne wyjątki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na studia informatyczne co roku zgłasza się coraz większa liczba kobiet. I coraz większa liczba kobiet te studia bez problemu kończy. W szkołach podstawowych, gimnazjach, liceach, informatyki uczą już nie tylko panowie nauczyciele, ale i panie nauczycielki. Skoro więc powierza się im takie funkcje, skoro kobiety - informatycy uczą już także na uczelniach wyższych, skąd tak lekceważące podejście mężczyzn? &lt;br /&gt;-Nie wiem, czy to zwykły stereotyp, czy może urażona męska duma- mówi właścicielka jednej z firm działających w branży informatycznej- Niemniej jednak na co dzień obserwuję stosunek mężczyzn do kobiet, zajmujących się choćby SEO (Search engine optimization – pozycjonowaniem stron w Internecie). Nie mieści im się w głowie, że kobieta może się znać na aspektach związanych z pozycjonowaniem, czy nawet z systemami CMS. Co więcej, że może być dobra w tym, co robi. Wielokrotnie spotykałam się z identyczną sytuacją, w której jakiś mężczyzna rezygnował z usług mojej firmy dowiadując się, że jestem kobietą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy zatem kobiety pragnące związać swoją przyszłość zawodową właśnie z informatyką, skazane są na porażkę? Niekoniecznie. Warto pamiętać, że do przełamania stereotypów potrzeba i czasu i odpowiednich przykładów. Im więcej będzie kobiet w branży informatycznej, specjalistek w tej właśnie dziedzinie, tym szybciej żarty dotyczące komputerów i blondynek pójdą w zapomnienie. Szczególnie, że portfolia firm z branży informatycznej, prowadzonych przez kobiety, często są naprawdę godne uwagi. Może więc czasem warto przede wszystkim wybrać dobrego fachowca, kierując się nie jego płcią, lecz dokonaniami? Zakładanie, że informatyka jest domeną mężczyzn, jest błędne. Lepiej chyba już teraz postawić na zdrową konkurencję i rywalizację i pogodzić się z tym, że niektóre kobiety bywają np. lepszymi programistami, niż mężczyźni. W końcu jeszcze nie tak dawno nikomu nie mieściło się w głowie, by kobiety mogły pracować jako policjanci, żołnierze, mechanicy, piloci, astronauci... A jednak tak właśnie się stało. I choć duma niejednego mężczyzny zapewne przez ten fakt ucierpiała, trudno zaprzeczyć, że wiele kobiet w tych zawodach doskonale się sprawdza. Zaufajmy więc płci pięknej i dajmy im szansę również w tej dziedzinie – w informatyce. Nie przekreślajmy zdolnych ludzi, nie dyskryminujmy ich ze względu na płeć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O powyższej zasadzie warto pamiętać nie tylko w sferze zawodowej, ale i prywatnej. Jeśli koleżanka, przyjaciółka czy żona, zna się na komputerach, nie tłumaczmy jej jak krowie na miedzy różnicy pomiędzy zrestartowaniem systemu, a zamknięciem programu. Może się bowiem okazać, że na nasze słowa zareaguje ironicznym uśmiechem lub pokiwa głową z politowaniem... A taka reakcja drażni i wprawia w zakłopotanie chyba wszystkich, bez względu na to czy są z Wenus czy z Marsa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewelina Szczecińska</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/kobiety-w-brany-informatycznej-norma.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/9100445077574377347'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/9100445077574377347'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-6908690897358911798</id><published>2007-03-27T11:16:00.000+02:00</published><updated>2007-03-27T11:17:12.061+02:00</updated><title type='text'>Wypalenie zawodowe- choroba czy zmęczenie?</title><content type='html'>Coraz częściej w mediach słyszy się o syndromie wypalenia zawodowego. Niewątpliwie zjawisko to jest powszechne w społeczeństwie, jednak zbyt często bagatelizowane. Jak dowodzą badania, w wyniku wypalenia zawodowego, w najlepszym wypadku, człowiek staje się mniej efektywny niż dotychczas, w najgorszym jednak- traci zdolność do pracy. Co więcej, skutki wypalenia takie jak np. chroniczne zmęczenia, utrata apetytu, impulsywność, czy stany depresyjne dotykają nie tylko osoby, które wypaleniu uległy, ale także ich klientów, współpracowników, członków rodzin i przyjaciół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypalenie zawodowe kojarzone jest najczęściej ze zwykłym zmęczeniem pracą. Jednakże, jak potwierdzają badania, jest to pojęcie zdecydowanie szersze. Wypalenie zawodowe jest reakcją jednostki na przeciągający się stres związany z pracą. W jego wyniku następuje emocjonalne, psychiczne i fizyczne wyczerpanie. Często wypalenie przejawia się w postaci obniżonej efektywności, gorszej jakości pracy, zaniku satysfakcji czy też rezygnacji z podejmowania dotychczasowej aktywności. Objawy wypalenia zawodowego pojawiają się i wzmagają w dłuższej perspektywie czasowej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Objawy wypalenia zawodowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O problemie informują pierwsze pojawiające się symptomy, zarówno ze sfery fizycznej, emocjonalnej, jak i społecznej. Sygnałami, które mogą wskazywać na zespół wypalenia zawodowego są: &lt;br /&gt;1. Symptomy fizyczne: poczucie zmęczenia, utrata apetytu, bezsenność, problemy zdrowotne (bóle głowy, żołądka, podwyższone ciśnienie, poczucie osłabienia, zmniejszenie odporności organizmu), obniżenie potrzeb seksualnych, nadużywanie alkoholu, leków, itp.&lt;br /&gt;2.  Symptomy emocjonalne: poczucie znużenia, przygnębienie, zmienność nastrojów, bezradność, negatywne myśli i postawy, poczucie osamotnienia lub izolacji, lęki, uczucie pustki i braku celów, impulsywność i agresywność.&lt;br /&gt;3. Symptomy społeczne: wyłączenie się życia społecznego, zaniedbywanie rodziny, częste izolowanie się, nadmierne oglądanie telewizji jako próba ucieczki od problemów, obniżenie poczucia wsparcia. &lt;br /&gt;4. Symptomy związane z pracą: brak zapału, niechęć chodzenia do pracy, poczucie niekompetencji, złe zarządzanie czasem, częste absencje w pracy, odczucie ciągłego „marnowania czasu”, niezadowolenie z pracy, niechęć do współpracy.&lt;br /&gt;Jak zgodnie twierdzą specjaliści długo utrzymujące się objawy wypalenia zawodowego w połączeniu z silnym stresem mogą nawet doprowadzić do załamania nerwowego. Fizycznym przejawem tego stanu może być np. udar mózgu, zawał serca lub choroba psychiczna. Skutki załamania nerwowego mogą być więc bardzo niebezpieczne dla życia. Dlatego też, aby ustrzec się przed załamaniem, warto poznać jego oznaki. Są to najczęściej: irracjonalne zachowanie, brak kontroli, silny lęk, ciężka depresja, obsesyjna aktywność, niezrozumiałe działanie, zmienność nastrojów, zachowania takie jak: szloch, wrzask, krzyk, przemoc, samookaleczenie, samobójstwo, schizofrenia, nagłe działania irracjonalne takie jak np. porzucenie pracy, zażywanie narkotyków, zerwanie związku, itp. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przebieg procesu wypalania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W literaturze specjalistycznej często wskazuje się na typowe fazy procesu wypalenia zawodowego. Na początku występuje okres zadowolenia i satysfakcji z pracy, następnie pojawia się mniej idealistyczny obraz pracy, który jednostka próbuje za wszelką ceną zmienić poprzez wytężoną pracę. Kolejny etap charakteryzuje się nawarstwianiem problemów w pracy zarówno ze współpracownikami, jak i klientami. W wyniku pojawiającego się stresu w późniejszej fazie następuje wyczerpanie fizyczne i psychiczne wskazujące na zespół wypalenia zawodowego. Ostatni etap to okres leczenia, przeciwdziałania wypaleniu. Oczywiście proces wypalenia zawodowego nie zawsze przebiega w przedstawiony powyżej sposób. Poszczególne fazy mogą pojawiać się w różnej kolejności, lub nie pojawiać się w ogóle. &lt;br /&gt;Należy podkreślić, iż osobami w grupie ryzyka pojawienia się wypalenia zawodowego są osoby, które przez długi czas ulegają silnej presji i stresowi, nie potrafią odmówić przyjęcia dodatkowych zleceń i obowiązków, osoby, które skazane są wyłącznie na siebie, bez wsparcia współpracowników. Zagrożone są również te osoby, które przez długi okres udzielały zbyt wielkiego wsparcia emocjonalnego innym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zapobiegać wypaleniu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wśród działań zapobiegających pojawieniu się zespołu wypalenia zawodowego bardzo często wymienia się zachowania asertywne. Jeśli mamy pewność, że praca jest dla nas zajęciem wciąż ciekawym i satysfakcjonującym warto walczyć o racjonalne spożytkowanie własnej energii i sił. Zdolność mówienia „nie” przed nadmiernym obciążeniem w pracy skutecznie może ochronić przed wypaleniem. Istotne jest również urozmaicanie obowiązków i zajęć. Zniechęcenie często powoduje także monotonia. Dlatego warto angażować się w inne przedsięwzięcia, aby odpocząć od zajęć wykonywanych dotychczas. Zmiana obszaru aktywności może na powrót wyzwolić pasję i energię. Równie ważne jest umiejętność racjonalnego oglądu sytuacji, poddanie weryfikacji własnych celów i priorytetów, trzeźwa ocena stawianych wymagań oraz ich konfrontacja z wyznaczonymi wcześniej celami. Taki rachunek pozwoli prawidłowo ocenić własny potencjał i możliwości sprostania oczekiwaniom, jak też uniknąć dysonansu. Ważną umiejętnością jest zdolność radzenia sobie ze stresem, dystansowania się od problemów w pracy. Należy także unikać sytuacji stresogennych w życiu prywatnym. Przyjazna sytuacja w rodzinie czy gronie przyjaciół oraz poczucie wsparcia to duży atut w walce z wypaleniem zawodowym. Nieodzownymi elementem w redukowaniu stresu związanego z pracą jest też zdrowy tryb życia: odpowiednia ilość snu i odpoczynku, właściwa dieta, aktywność fizyczna, racjonalne korzystanie z używek. Warto też zając się jakimś hobby, które skutecznie oderwałoby nas od pracy, np. chodzenie po jaskiniach, jazda na rowerze, spacer, nurkowanie, trening na siłowni, czy po prostu czytanie książek. Autentyczna, konstruktywna i zaplanowane przyjemność, która nie ma nic wspólnego z bezmyślnym marnowaniem czasu, np. przed telewizorem, skutecznie przeciwdziała problemom w pracy, energetycznemu i psychicznemu wypaleniu. Niewątpliwie pomocna okazać się może wiedza na temat zespołu wypalenia zawodowego. Jeżeli bowiem odczuwamy niepokojące symptomy i potrafimy rozpoznać je wcześnie, to zapobiegniemy całkowitemu wypaleniu. Dzięki temu też efektywniej można zarządzać własną energią, skuteczniej rozwiązywać problemy i, co najważniejsze, redukować stres. Pamiętajmy przede wszystkim, że niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z przejawami przeciążenia pracą, czy wypaleniem zawodowym, istotny jest sposób radzenia sobie. Pojawiające się problemy to przede wszystkim informacje, które można wykorzystać do twórczej zmiany, do stworzenia poczucia mniejszego znużenia pracą, do tego, aby lepiej pracować oraz aby móc czasem odpocząć i odetchnąć&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/wypalenie-zawodowe-choroba-czy-zmczenie.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/6908690897358911798'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/6908690897358911798'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-8424762673786950098</id><published>2007-03-27T11:16:00.000+02:00</published><updated>2007-03-27T11:16:25.642+02:00</updated><title type='text'>Praca dla autystyków</title><content type='html'>W Wilczej Górze pod Warszawą otwarto pierwsze w Polsce przedsiębiorstwo społeczne dla osób z autyzmem. Dzięki tej inicjatywie zatrudnienie znajdzie 24 osoby. Na to schorzenie cierpi w Polsce ok. 20 tys. dzieci. Mimo, iż są to osoby młode, zdolne i kreatywne, wykluczone z rynku pracy, pozostają bierne zawodowo. Otwarcie przedsiębiorstwa w Wilczej Górze to szansa nie tylko na zatrudnienie, ale też możliwość wykorzystania cennych umiejętności. W pracowniach poligraficznej, ceramicznej, stolarskiej oraz rękodzielniczej autystycy będą tworzyli m.in. witraże, zegary, ceramikę oraz przedmioty z drewna. Będą to głównie produkty unikatowe, których odbiorcami mają być firmy oraz klienci indywidualni. W przyszłości planuje się także stworzenie strony internetowej z ofertą handlową wspomnianych gadżetów. Przedsiębiorstwo zatrudniające chorych na autyzm oferuje swoim pracownikom również sale terapeutyczne, pomoc instruktorów oraz trenerów pracy. Koszty projektu, budowy oraz wyposażenia przedsiębiorstwa pokryte zostały ze środków Unii Europejskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: www.gazeta.pl</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/praca-dla-autystykw.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/8424762673786950098'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/8424762673786950098'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-7364676541848188927</id><published>2007-03-27T11:12:00.000+02:00</published><updated>2007-03-27T11:12:57.313+02:00</updated><title type='text'>Będzie brakowało piekarzy</title><content type='html'>Już nie tylko budowlańcy, lekarze, elektrycy czy masarze wyjeżdżają do pracy za granicę. Jak pisze w artykule „Piekarze wyjeżdżają za chlebem” Małgorzata Goślińska, problem ten dotyczy także polskich piekarzy. Z dnia na dzień polskie piekarnie tracą pracowników. Głównym powodem są małe płace. Oferta pracy na budowie czy fabryce w Niemczech czy Anglii wydaje się bardziej intratna. Jak twierdzą przedstawiciele Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarstwa, piekarz powinien zarabiać w Polsce więcej. Obecnie jest to kwota ok. 800 zł. Jeden z regionalnych przedstawicieli stowarzyszenia z Wielkopolski Tadeusz Siemaszko, uważa, że także ceny chleba powinny wzrosnąć. Niska cena pieczywa powoduje, iż często do interesu trzeba dopłacać, właścicieli piekarń nie stać na remonty i zakup nowych maszyn. Aby zapewnić godziwą płacę dla piekarzy ceny chleba powinny, zdaniem rzemieślników, wzrosnąć przynajmniej czterokrotnie. W przeciwnym razie, pieczywo będzie coraz gorszej jakości. Tradycyjne piekarnie zastąpią kombinaty, które chleb produkują automatycznie, z dodatkiem polepszaczy. Co prawda społeczeństwo polskie nie należy do zamożnych, jednak, jak mówi piekarz Ryszard Kauf z Katowic, chleb to produkt codziennego użytku, dlatego powinien być zdrowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: www.gazeta.pl, Małgorzata Goślińska „Piekarze wyjeżdżają za chlebem”</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/bdzie-brakowao-piekarzy.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/7364676541848188927'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/7364676541848188927'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-6814183390524250570</id><published>2007-03-16T10:03:00.000+01:00</published><updated>2007-03-16T10:03:31.412+01:00</updated><title type='text'>Informatycy do akademii!</title><content type='html'>„Microsoft Dynamics Academy to projekt, którego celem jest zatrzymanie w kraju uciekających na Zachód w poszukiwaniu pracy fachowców od informatyki i telekomunikacji” pisze w artykule „Powstrzymać exodus” Katarzyna Kazimierzowska. Celem Microsoftu i jego 20 partnerów – firm z branży informatycznej (min.: Altkom Akademia, Bonair S.A. i Plus), jest poprawa warunków pracy oferowanych pracownikom tej branży w Polsce. Program projektu zawiera szkolenia, kursy i większą dostępność miejsc pracy (szczególnie w firmach wspierających bądź tworzących akademię).&lt;br /&gt;Marcin Jankowski, przedstawiciel Microsoft Dynamics upatruje problemy ze znalezieniem pracy przez specjalistów IT w słabej zwykle komunikacji pomiędzy szukającymi pracy w tym sektorze, a ich potencjalnymi pracodawcami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marta Gochnio&lt;br /&gt;Źródło: „Powstrzymać Exodus”, Echo Miasta (12/03/07)</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/informatycy-do-akademii.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/6814183390524250570'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/6814183390524250570'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-8884156856924912369</id><published>2007-03-16T09:56:00.000+01:00</published><updated>2007-03-16T09:57:17.474+01:00</updated><title type='text'>Kim warto zostać?</title><content type='html'>W artykule „Zawody przyszłości” Echo Miasta przedstawia charakterystyki najbardziej poszukiwanych pracowników teraz, jak i przez najbliższe kilka lat. Już na początku wymienieni zostają doradcy finansowi, programiści i telemarketerzy, jednakże świetlaną przyszłość specjaliści wróżą przede wszystkim informatykom, fryzjerom, nauczycielom języków obcych i psychologom. Myślę, że w świecie nowych, szybko rozwijających się technologii, popyt na programistów i informatyków nikogo już nie dziwi, szczególnie, iż czeka nas jeszcze wymagane prawem unijnym zinformatyzowanie całego sektora publicznego. Dziwne może się wydawać zapotrzebowanie na psychologów, szczególnie w odniesieniu do ciągłych ostrzeżeń mediów, iż polskie uczelnie kształcą zbyt wielu humanistów. Jednakże specjaliści widzą szansę na karierę dla absolwentów psychologii w działach zarządzania zasobami ludzkimi mniejszych i większych organizacji, szczególnie jako terapeutów rozwiązujących problemy związane z pracą. &lt;br /&gt;Bardzo cenni na rynku będą przede wszystkim dobrze wykształceni, znający języki obce i doświadczeni przedstawiciele handlowi, zresztą tendencja ta zaczyna być już widoczna. Niezmiennie są i będą poszukiwani również inżynierowie oraz technologowie.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marta Gochnio&lt;br /&gt;Źródło:„Zawody Przyszłości”, Echo Miasta (12/03/07)</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/kim-warto-zosta.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/8884156856924912369'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/8884156856924912369'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-6435017888385247779</id><published>2007-03-16T09:51:00.000+01:00</published><updated>2007-03-16T09:52:35.628+01:00</updated><title type='text'>BONJOUR kariero!!!</title><content type='html'>Już w piątek 16 marca rozpoczną się w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego dwudniowe Francuskie Dni Kariery. Będzie to pierwsze tego typu spotkanie, które ma przybliżyć polskim pracownikom i przedsiębiorcom realia francuskiego rynku pracy. Organizatorami spotkania są Ambasada Francji, Francuska Izba Przemysłowo-Handlowa w Polsce, Krajowa Agencja ds. Cudzoziemców i Migracji, Francusko-Polski Fundusz Współpracy oraz Agencja Edufrance.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W programie forum przewidziane są konferencje i prezentacje wystawców – między innymi szkół i uczelni, zrzeszeń zawodowych oraz przedsiębiorstw z różnych branż. Zwiedzający będą mieli również okazję wziąć udział w konkursach związanych z Dniami Kariery oraz spróbować kuchni francuskiej. Drugiego dnia odbędzie się debata na temat Jak szkoła i studia przygotowują młodzież do pracy, z udziałem francuskich i polskich specjalistów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Forum adresowane jest szczególnie do osób uczących się (studentów i uczniów szkół zawodowych), poszukujących zatrudnienia, młodych wykwalifikowanych pracowników oraz kadry zarządzającej. Organizatorzy zapewniają wolny dostęp do stoisk, konferencji i debaty oraz symultaniczne tłumaczenie wystąpień zagranicznych gości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczegóły dotyczące organizacji forum na rzecz zatrudnienia można znaleźć na stronie Ambasady Francji: www.ambafrance-pl.org.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Urszula Broniszewska&lt;br /&gt;Źródło: serwis internetowy Ambasady Francji</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/bonjour-kariero.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/6435017888385247779'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/6435017888385247779'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-7477237537429045814</id><published>2007-01-22T10:57:00.000+01:00</published><updated>2007-03-09T13:40:38.609+01:00</updated><title type='text'>Ukraina konkurencyjna na rynku pracy</title><content type='html'>"Gazeta Wyborcza" pytała, jak oceniamy pomysł otwarcia naszego rynku dla wschodnich sąsiadów (Ministerstwo Pracy niebawem rozpocznie rozmowy z Ukrainą o ułatwieniach w pracy w Polsce dla budowlańców, pielęgniarek i lekarzy z Ukrainy, czyli w tych branżach, które odczuwają boleśnie skutki emigracji zarobkowej Polaków). Okazało się, że zwolenników otwarcia rynku jest mniej niż popierających przejęcie Ukrainy do Unii. Głosy przeciwników i zwolenników rozłożyły się niemal po równo. Za ułatwieniami dla mieszkańców Ukrainy opowiedzieli się głównie ludzie z wyższym wykształceniem, pochodzący z większych miast. Wśród młodych respondentów przeważały głosy przeciwne otwarciu rynku pracy, zapewne z tego powodu, iż właśnie ci ludzie najbardziej obawiają się utraty stanowisk na rzecz Ukraińców, pisze "Gazeta Wyborcza".  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: "Czy boimy się ukraińskiego hydraulika?", www.interia.pl za PAP/Gazeta Wyborcza</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/01/boimy-si-konkurencji-ukraicw.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/7477237537429045814'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/7477237537429045814'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-8579856253466097107</id><published>2007-01-19T14:24:00.000+01:00</published><updated>2007-03-09T13:40:20.437+01:00</updated><title type='text'>Rzeźnicy - do pracy!</title><content type='html'>"Puls Biznesu" poinformował o problemie zatrudnienia w branży rzeźniczej. Lider na rynku mięsnym Animex współpracuje w tym celu z lokalnymi władzami, urzędami pracy i uczelniami, ogłasza się w środkach komunikacji publicznej, a nawet podczas mszy w kościele. Poszukiwanych jest ponad 500 osób. W obliczu braku pracowników firma przyjmuje nawet osoby bez kwalifikacji oferując pełny pakiet szkoleń. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niektóre przedsiębiorstwa coraz śmielej podejmują także starania o powrót polskich fachowców z zagranicy. Gazeta pisze, że o rzeźników, wykrawaczy i wędliniarzy, którzy wyjechali do Niemiec rozpoczął walczyć m.in. Sokołów, jedna z największych firm mięsnych w Polsce. Spółka kalkuluje, że w obliczu zmniejszającej się liczby na rynku pracy wykwalifikowanych pracowników ten krok może okazać się korzystny zarówno dla  firmy, jak i powracających rodaków. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wynika z przeprowadzonych wśród polskich pracowników zatrudnionych w Niemczech badań, polscy wędliniarze skłonni są przyjechać do Polski, jeśli otrzymają przynajmniej 85% wynagrodzenia, które dotychczas zarabiają za zachodnią granicą (średnia płaca w Niemczech to ok. 1200 EURO na miesiąc). Dlatego, jak mówi prezes mięsnego giganta Bogusław Miszczuk, od marca zostanie przeprowadzany pilotażowy program rekrutacyjny dla tych właśnie osób. Zdaniem Stanisława Zięby, eksperta ds. rynku mięsa, przewodniczącego Rady Gospodarki Żywnościowej, problem tkwi w małej ilości zawodowych szkół rzemiosła wędliniarsko-rzeźniczego oraz otwarciu naszego rynku pracy dla pracowników ze Wschodu, w tym także z Azji. Wyjściem z trudnej sytuacji jest zapewnienie dotychczasowym pracownikom wysokich zarobków. Spółka giełdowa PKM Duda w ten właśnie sposób radzi sobie z brakiem fachowców na rynku pracy. Zdaniem wiceprezesa firmy Romana Milera, zagwarantowanie wysokich pensji ( nawet do 2,5 - 3 tys. zł netto) oraz wyjazdy pracowników na kontrakty do Niemiec, dają szansę na uniknięcie niedoborów kadrowych. Eksperci szacują, że już wkrótce średnie wynagrodzenie w tej branży zrówna się ze stawkami unijnymi. Mniejszym firmom trudno jednak będzie nadążyć w wyścigu płac, co może spowodować rozrost szarej strefy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka &lt;br /&gt;Źródło: "Puls Biznesu",  Wiktor Szczepaniak - "Polacy, wracajcie do kraju"</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/01/zatrzyma-exodus-rzenikw.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/8579856253466097107'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/8579856253466097107'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-664781455389324076</id><published>2007-03-09T12:30:00.000+01:00</published><updated>2007-03-09T12:31:41.314+01:00</updated><title type='text'>Apel o pozostawienie stref ekonomicznych</title><content type='html'>O przedłużenie okresu działania specjalnych stref ekonomicznych apelują ich prezesi, którzy 19-20 marca spotkali się w Wałbrzychu- pisze w „Wielkim Nowym Przemyśle” Dariusz Malinowski. W tej sprawie szefowie stref ekonomicznych postulują przyjęcie uchwały. Zgodnie z danymi z września ubiegłego roku, dzięki powstaniu 14 stref pracę znalazło ponad 100 tys. osób oraz utrzymało kolejne 30 tys. Jednak, jak stanowi prawo, już za kilka lat strefy ekonomiczne przestaną funkcjonować. Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna zawiesi działalność w sierpniu 2016, a ostatnia z nich przestanie istnieć dwa lata później. Projekt uchwały ma przedłużyć działanie specjalnych stref o następne 10 lat, choć, jak przyznaje prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Piotr Wojaczek, jeżeli minister nie zgodzi się na taki okres, to prezesi zaakceptują także krótszy czas ich funkcjonowania. Jeżeli strefy będą istniały dłużej, to zgodnie z prawem, ich praca nie będzie opierała się o wcześniejsze zasady. M.in. zniknie możliwość wsparcia inwestycji poprzez ulgi podatkowe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: www.wnp.pl, Dariusz Malinowski, „Prezesi specjalnych stref ekonomicznych: chcemy działać dłużej.”</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/apel-o-pozostawienie-stref.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/664781455389324076'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/664781455389324076'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-4305420829246542783</id><published>2007-03-09T12:27:00.000+01:00</published><updated>2007-03-09T12:29:50.981+01:00</updated><title type='text'>Kto i gdzie wyjeżdża?</title><content type='html'>Jak donoszą najnowsze badania CBOS, ok. 3 mln. Polaków przynajmniej przez krótki czas pracowało lub pracuje poza granicami kraju. Większość spośród emigrujących, wraz z akcesją Polski do Unii Europejskiej, znalazła zatrudnienie w jednym z jej krajów. Jak pokazują wyniki badań, obecnie w krajach Unii pracuje bądź poszukuje pracy ok. 1,1 mln rodaków. Najwięcej, bo 26 procent Polaków, przebywa w Wielkiej Brytanii, następnie w Niemczech (16 proc.), Irlandii (10 proc.), Włoszech (6 proc.) i Belgii (5 proc.). Emigranci pochodzą głównie z południowej i wschodniej Polski, są mieszkańcami wsi lub małych miast (do 100 tys.). Ponadto w ostatniej dekadzie za granicę dwukrotnie częściej wyjazd deklarują mężczyźni niż kobiety. Są to głownie osoby przed 45 rokiem życia, przedstawiciele kadry kierowniczej, inteligencji, właściciele firm oraz robotnicy wykwalifikowani. 31 proc. ankietowanych twierdzi, iż pracę za granicą podjęło jeszcze przed przystąpieniem Polski do UE. Największa liczba osób wśród ankietowanych deklaruje, że pracowało w Niemczech- 55 proc. Stosunkowo wiele osób pracowało także Wielkiej Brytanii– 12 proc., USA- 8 proc., Holandii- 7 proc., Włoszech i Francji po 6 proc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: www.interia.pl, „3 mln Polaków ruszyło za „chlebem”...”</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/kto-i-gdzie-wyjeda.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/4305420829246542783'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/4305420829246542783'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-6043216453122848929</id><published>2007-03-09T12:16:00.000+01:00</published><updated>2007-03-09T12:26:45.485+01:00</updated><title type='text'>Przyszli inżynierowie zostają</title><content type='html'>Według badań, przeprowadzonych w ramach ogólnopolskiej kampanii PROinżynier, studenci polskich uczelni technicznych deklarują chęć pozostania w kraju po zakończeniu nauki i podjęcia tu pracy- pisze w artykule „Przyszli inżynierowie nie chcą uciekać z Polski” Adam Brzozowski. Jak pokazują wyniki ankiety, aż ¼ studentów ma nie zamiaru wyjechać za granicę, 53 procent preferuje zatrudnienie w kraju, jeśli nie będzie stanowiło to problemu, zaś zaledwie tylko 4 procent respondentów myśli o wyjeździe. Badania zostały zorganizowane przez firmę Prochem oraz Stowarzyszenie Studentów BEST. Były one skierowane do studentów pięciu uczelni: Politechniki Warszawskiej, Śląskiej, Łódzkiej, Gdańskiej oraz AGH. Jak pokazują przedstawione przez firmę FineArt Communications statystyki, studenci posiadają dość wysokie oczekiwania finansowe w stosunku do przyszłych pracodawców. 40 procent liczy na zarobki od 2 do 3 tys. netto, 20 procent studentów- oczekuje 1,2-2 tys., a 8 procent- ponad 5 tys. Wymagania finansowe wyraźnie różnicują się w zależności od płci. Kobiety chętniej niż mężczyźni zaakceptowałyby niższe wynagrodzenie. 34 procent kobiet satysfakcjonowałyby zarobki kształtujące się w granicach 1,5- 2 tys., mężczyzn – jedynie 17 procent. Wysokość pensji jest jednak na drugim miejscu, jeśli chodzi o wybór pracodawcy. 65 procent studentów podejmie pracę, jeśli otrzymają satysfakcjonujące wynagrodzenie. Jak wskazują jednak wyniki badań, ważniejszą pobudką do podjęcia pracy jest możliwość rozwoju (twierdzi tak 68 procent respondentów). Przyszli inżynierowie niestety nie mogą pochwalić się dobrą znajomością języków obcych. 48 procent respondentów zna język angielski, 4 procent niemiecki, a tylko 1,3 procent rosyjski. Być może właśnie ten fakt stanowi barierę dla wyjazdu studentów z Polski. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: www.wnp.pl, „Przyszli inżynierowie nie chcą uciekać z Polski” Adam Brzozowski</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/przyszli-inynierowie-zostaj.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/6043216453122848929'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/6043216453122848929'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-8075119611294164205</id><published>2007-03-05T18:21:00.000+01:00</published><updated>2007-03-05T18:21:47.233+01:00</updated><title type='text'>Polska na szarym końcu</title><content type='html'>W mediach wytyka się Polakom brak zainteresowania kulturą i analfabetyzm, gdy tymczasem, jak podaje dziennik “Metro” po prostu nie stać nas na częste wyprawy do teatru czy zakup książek. Jak pisze autorka artykułu “Polak w ogonku Unii“, opierając się na danych zawartych w raporcie Eurostatu, Polacy wciąż żyją na niższym poziomie niż mieszkańcy innych państw członkowskich. Niestety złe wyniki można by długo wymieniać, przytaczając choćby problem bezrobocia (w Polsce dwa razy większego niż we Włoszech czy na Węgrzech), miejsce w grupie krajów najmniej rozwiniętych czy powolny rozwój gospodarki (najpowolniejszy w Europie Środkowej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie powinna zatem zastanawiać inna, niż w większości krajów europejskich, struktura wydatków przeciętnego Polaka. Za pensje w naszym kraju po prostu można znacznie mniej kupić. Najwięcej wydajemy więc na jedzenie (prawie jedną piątą dochodów), a oszczędzamy na wydatkach po za domem (restauracje, hotele etc.) czy też inwestowaniu w kulturę (wydatki Polaków w tym zakresie są o 30 % niższe os średniej europejskiej).&lt;br /&gt;Jednakże socjologowie podejrzewają, iż wraz ze wzrostem dochodów, struktura budżetów domowych nie ulegnie szybkim i radykalnym zmianom, gdyż sposobu wydawania pieniędzy uczymy się w domu, są one transmitowane z pokolenia na pokolenie. Najprawdopodobniej zatem będziemy musieli poczekać na przemiany przynajmniej kilkanaście lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marta Gochnio&lt;br /&gt;Źródło:Metro (13/02/2007)</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/polska-na-szarym-kocu.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/8075119611294164205'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/8075119611294164205'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-4808007172122555904</id><published>2007-03-05T18:20:00.000+01:00</published><updated>2007-03-05T18:21:02.403+01:00</updated><title type='text'>Wielkie Łowy</title><content type='html'>Jak donosi Gazeta Wyborcza w dodatku “Praca” problem niedoboru pracowników nie dotyczy już tylko robotników budowlanych, pielęgniarek czy też kierowców, ale również najwyższej kadry menedżerskiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Firmy zaczynają inwestować ogromne pieniądze, aby wypełnić tę lukę.&lt;br /&gt;Pracownicy najlepszych firm headhunterskich otwarcie przyznają, że aby spełnić wymagania swoich klientów, zwykle wielkich organizacji finansowych, szukają odpowiednich kandydatów między innymi w Londynie i&lt;br /&gt;Nowym Jorku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;“Łowcy Głów” są czasem w stanie zaproponować kandydatowi nawet 1 milion PLN rocznie, jednakże zgodnie twierdzą, iż często najlepszym motywatorem jest możliwość wyjścia naprzeciw nowym wyzwaniom i podjęcie nowych, rozwijających zadań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Często “ofiarą” firm headhunterskich padają Polacy studiujący, a następnie rozpoczynający swoją karierę zagranicą. Zwykle chętnie wracają oni do kraju, gdzie obecnie ich wynagrodzenie nie odbiega od zachodnioeuropejskich norm, a czasem nawet je przewyższa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marta Gochnio&lt;br /&gt;Źródło:Gazeta Wyborcza (19/02/2007)</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/wielkie-owy.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/4808007172122555904'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/4808007172122555904'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-5493070785875646818</id><published>2007-03-05T17:54:00.000+01:00</published><updated>2007-03-05T17:55:30.768+01:00</updated><title type='text'>Wciąż brakuje pracowników</title><content type='html'>Według raportu "Migracja pracowników - szansa czy zagrożenie?” wiele spośród polskich firm boryka się z poważnymi brakami kadrowymi- donosi „Wielki Nowy Przemysł”. Brakuje głównie informatyków, handlowców, specjalistów od finansów i ubezpieczeń. Badania przeprowadzone zostały we wrześniu 2006 wśród 104 przedsiębiorstw zatrudniających ponad 250 osób. Jak pokazują wyniki sondażu, aż 52 procent ankietowanych cierpi na trudności w pozyskiwaniu pracowników, zwłaszcza z wyższym i średnim wykształceniem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wśród poszukiwanych specjalistów są, poza informatykami, handlowcami, itd., różnego rodzaju technicy, eksperci od logistyki, marketingu, ale też elektrycy, ślusarze i budowlańcy. Częstym powodem problemów w pozyskaniu personelu jest migracja polskich fachowców za granicę. W aż co trzeciej firmie doszło do sytuacji odmowy przyjęcia oferty pracy przez kandydata właśnie z powodu wyjazdu za granicę. Lekarstwem na niekorzystną sytuację na rynku pracy, jak twierdzą autorzy raportu, są pilne zmiany w ustawodawstwie obniżające koszty zatrudnienia oraz zwiększenie aktywności państwa w kwestii pomocy przy podjęciu pierwszej pracy przez absolwentów.&lt;br /&gt;Raport „Migracja pracowników - szansa czy zagrożenie?” został przedstawiony 28 lutego na wspólnej konferencji PKPP Lewiatan i KPMG.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: www.wnp.pl</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/wci-brakuje-pracownikw.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/5493070785875646818'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/5493070785875646818'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-1005781859683207504</id><published>2007-03-05T17:49:00.000+01:00</published><updated>2007-03-05T17:51:41.259+01:00</updated><title type='text'>W Rzeszowie liczą się znajomości</title><content type='html'>Jak pisze w artykule „Praca tylko po znajomościach” Agata Kulczycka, zdecydowana większość spośród Rzeszowian twierdzi, iż pracę w ich mieście zdobywa się wyłącznie dzięki znajomościom. Aż 73 procent mieszkańców Rzeszowa, uważa, że w uzyskaniu posady nie liczą się umiejętności i wykształcenie. Paradoksalnie jednak Rzeszowianie postrzegają swoje miasto bardzo pozytywnie i nie mają zamiaru go opuścić (deklarację o rychłym wyjeździe składa jedynie 18 procent respondentów). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wynika z badań przeprowadzonych dla „Gazety Wyborczej”, Rzeszów jest najczystszym i najbezpieczniejszym miastem w Polsce, a jego mieszkańcy to osoby punktualne, wrażliwe, uprzejme i religijne. Stąd też nawet propozycja intratnej pracy w innej miejscowości nie skłania mieszkańców Rzeszowa do wyjazdu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe, pisze A. Kulczycka, ok. połowa respondentów uważa, iż w Rzeszowie trudno o pracę, która dałaby gwarancję na utrzymanie się. Tylko 17 procent mieszkańców tego miasta sądzi przeciwnie. Z kolei mocno podzielone są zdania, w kwestii możliwości kupna własnego mieszkania czy domu, w przypadku posiadania stałej pracy. Taką szansę upatruje blisko 44 procent badanych, przeciwnego zdania jest ok. 46 procent. Dla porównania, zaledwie dla 24 procent warszawiaków dorobienie się mieszkania wydaje się trudne, ale aż dla 65 procent lublinian, czy połowy mieszkańców Kielc i Częstochowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: www.gazeta.pl</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/03/w-rzeszowie-licz-si-znajomoci.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/1005781859683207504'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/1005781859683207504'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-8416269339463523658</id><published>2007-02-27T11:26:00.000+01:00</published><updated>2007-02-27T11:28:34.751+01:00</updated><title type='text'>Miliony funtów dla polskich przedsiębiorców</title><content type='html'>W ślad za pracownikami służby zdrowia i branży budowlanej, na wyspy wybierają się przedsiębiorcy – pisze „Dziennik”. Ofertę kredytową dla Polaków pragnących założyć własną firmę w Wielkiej Brytanii przygotował Bank HSBC.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Procedury zakładania własnego interesu są w Wielkiej Brytanii niezwykle łatwe i przejrzyste. Już ten fakt, zdaniem specjalistów sprawi, że Polacy przebywający w Anglii raczej nie wrócą do Polski, a rodacy mieszkający jeszcze w Polsce zaczną na poważnie rozważać decyzję o wyjeździe. Dodatkowym impulsem jest fiasko starań rządu o przyjęcie ustawy ułatwiającej prowadzenie działalności gospodarczej. Po odrzuceniu przez Sejm stosownego projektu nikt nie wie, kiedy zostanie przygotowany następny. Polska od dawna jest uważana za kraj nie stwarzający dobrego klimatu dla biznesu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zestawieniu Banku Światowego zajmujemy mało chwalebne 75 miejsce, podczas gdy Wielka Brytania plasuje się na wysokim szóstym miejscu. W świetle tego rankingu zrozumiały jest fakt, iż na wyspach zarejestrowało się aż 40 tys. polskich firm. Właśnie do tych klientów adresowana jest nowa kampania HSBC, która ruszy już w marcu. Bank ma uruchomić obsługę polskich przedsiębiorców w ich ojczystym języku. W ofercie znajdą się typowe usługi bankowe – przelewy, doradztwo oraz kredyty dla zaczynających działalność przedsiębiorców. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: „Dziennik” za PAP</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/02/miliony-funtw-dla-polskich.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/8416269339463523658'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/8416269339463523658'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-6737543852444779191</id><published>2007-02-27T11:23:00.000+01:00</published><updated>2007-02-27T11:25:08.845+01:00</updated><title type='text'>Bez Hindusów nie będzie 3 mln mieszkań?</title><content type='html'>Czy czeka nas import taniej siły roboczej? „Dziennik” podaje, że Ministerstwo Pracy uzgadnia z resortem budownictwa strategię działania na rynku pracy, tak by zrealizować ambitny rządowy plan budowy 3 mln mieszkań. Rozmowy na ten temat kierownictwa obu resortów mają się odbyć jeszcze w tym tygodniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ministerstwo kierowane przez A. Kalatę rozważa już teraz pomysł wprowadzenia kontyngentów dla pracowników z Azji. To właśnie Chińczycy, Hindusi, ale także mieszkańcy Indonezji czy Bangladeszu mają stać się zbawieniem dla potrzebującego pracowników polskiego rynku. Podobne zdanie prezentuje Jjeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan", który otwarcie mówi, że bez tych pracowników polska gospodarka może się zadusić. Według szacunków Ministerstwa Budownictwa deficyt pracowników w branży budowlanej sięga 200 tys. Pierwsze kontyngenty mogłyby ruszyć za rok – ocenia A. Kalata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pracownicy z Azji w niedługim czasie zdominują globalny rynek pracy. Prognozuje się, że za 6 lat połowa wszystkich robotników będzie pochodzić z dwóch krajów – Chin i Indii&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: „Dziennik” za PAP</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/02/bez-hindusw-nie-bdzie-3-mln-mieszka.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/6737543852444779191'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/6737543852444779191'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-2575678708133003877</id><published>2007-02-19T17:04:00.000+01:00</published><updated>2007-02-19T17:05:19.565+01:00</updated><title type='text'>BĘDZIE PRACA DLA URZĘDNIKÓW</title><content type='html'>W latach 2007-2013 Polska ma szansę pozyskać ponad 67 mld euro z funduszy strukturalnych i spójności. Wiąże się to z koniecznością zatrudnienia dodatkowych osób do obsługi projektów unijnych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Portal Pb.pl przedstawia szczegółowe informacje na ten temat, uzyskane na konferencji prasowej z udziałem minister rozwoju regionalnego – Grażyny Gęsickiej.&lt;br /&gt;Przewiduje się nabór ok. 870 dodatkowych osób w urzędach wojewódzkich i ponad 3 tys. w urzędach marszałkowskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla kogo praca?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największe szanse na zatrudnienie będą mieć absolwenci różnych kierunków studiów wyższych, przede wszystkim prawniczych i administracyjnych. Według słów minister Gęsickiej, będzie także miejsce dla osób rozumiejących istotę inwestowania &lt;br /&gt;w infrastrukturę oraz potrafiących czytać biznesplany. Natomiast ci, którzy potrafią analizować rzędy cyfr i wyciągać z tego wnioski, będą mieli szansę sprawdzić się &lt;br /&gt;w monitorowaniu realizacji poszczególnych programów unijnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Planowany nabór kadr dotyczy zwiększenia zatrudnienia w urzędach wojewódzkich &lt;br /&gt;( do 2008 r. wzrost o blisko 100% w stosunku do obecnie obsługujących projekty unijne -  1 tys. 812 osób) oraz blisko trzykrotny wzrost kadry w urzędach marszałkowskich&lt;br /&gt;(w porównaniu z  obecną liczbą osób równą 1 tys. 242 ).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani minister przedstawiła również plany dotyczące modyfikacji struktury systemu wdrażającego fundusze unijne w Polsce. Obecnie system ten liczy 136 instytucji, &lt;br /&gt;a docelowo będzie ich 123. Minister wyjaśniła, że system ma być mniej rozproszony, &lt;br /&gt;a przez to bardziej sprawny. &lt;br /&gt;Modyfikacja systemu oraz zatrudnienie dodatkowej kadry ma pomóc w sprawnym &lt;br /&gt;i skutecznym pozyskiwaniu i wdrażaniu środków unijnych w polskiej gospodarce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Barbara Woźniak&lt;br /&gt;Źródło:&lt;br /&gt;Portal Pb.pl (www.pb.pl) , Potrzeba prawie 4 tys. dodatkowych urzędników, z dnia 14.02.2007</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/02/bdzie-praca-dla-urzdnikw.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/2575678708133003877'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/2575678708133003877'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-1142339238480631902</id><published>2007-02-19T16:53:00.000+01:00</published><updated>2007-02-19T16:54:11.532+01:00</updated><title type='text'>Sjesta w trakcie pracy gwarancją zdrowia</title><content type='html'>Ciekawe wyniki badań przeprowadzonych w Grecji dot. wpływu drzemki na stan naszego serca podaje za pismem "Archives of Internal Medicine"PAP. Po przebadaniu ponad 23 tys. greckich pracowników powyżej 50 roku życia okazało się, że ci, którzy w trakcie pracy pozwalali sobie na drzemki (uwzględniano też inne czynniki - dietę, ćwiczenia fizyczne, palenie tytoniu i inne zwyczaje mające związek z chorobami serca) byli mniej narażeni na ryzyko zawału serca czy chorób wieńcowych. Prawidłowość ta dotyczy głównie mężczyzn, gdyż w trakcie prowadzonych badań zmarło zbyt mało kobiet, by wyciągać wiążące wnioski – stwierdził autor artykuły dr Dimitrios Trichopulos, związany z Uniwersytetem Harvarda i Ateńską Szkołą Medyczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobnym badaniem objęto ludzi młodszych, którzy ukończyli 20 lat. Niewykluczone, że zdrowi ludzie, którzy pozwalali sobie na sjestę w biurze, to po prostu osoby, które potrafiły o siebie zadbać. Zdaniem innego naukowca Marvin Wooten, specjalisty z St. Mary's Hospital w Milwaukee „człowiek, który nie stosuje drzemki w Grecji to osoba ekstremalnie zaganiana, a więc w większym stopniu narażona na kłopoty z układem wieńcowym” Sama tradycja poobiedniej drzemki jest dość rozpowszechniona w krajach śródziemnomorskich. Dotąd stosunkowo niską zachorowalność na choroby serca w tych właśnie krajach przypisywano szczególnej diecie stosowanej w tych krajach.&lt;br /&gt;Profesor Dimitrios Trichopulos jest przekonany, że jeśli ktoś posiada w swej pracy kanapę, to powinien z niej korzystać każdego dnia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło: PAP&lt;br /&gt;Edyta Kalicka</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/02/sjesta-w-trakcie-pracy-gwarancj-zdrowia.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/1142339238480631902'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/1142339238480631902'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-3449961484506122965</id><published>2007-02-19T16:48:00.000+01:00</published><updated>2007-02-19T16:51:49.350+01:00</updated><title type='text'>Ukraińcom łatwiej będzie o legalną pracę</title><content type='html'>W "Dzienniku" czytamy, że już wkrótce będziemy prawdopodobnie świadkami napływu legalnej emigracji zarobkowej z Ukrainy. Przygotowywane rozwiązania prawne mają jeszcze w pierwszej połowie roku sprawić, iż uproszczeniu ulegną procedury zatrudniania Ukraińców. Masowa emigracja Polaków do Wielkiej Brytanii i Irlandii sprawiła, że na rodzimym rynku brakuje rąk do pracy, szczególnie w branży budowlanej. Poza tym wyraźnie wzrosły koszty usług, a cześć firm musiało rezygnować z kontraktów lub płacić kary za niedotrzymanie terminów. Sytuacja ta skłoniła pracodawców do poszukiwania pracowników m.in. na Ukrainie. Dotychczas jednak procedury zatrudniania Ukraińców były nie tylko skomplikowane, ale i kosztowne. Zazwyczaj przybysze zza wschodniej granicy pracowali nielegalnie – szacuje się, że w taki sposób znalazło pracę w Polsce ok. 300 tys. osób. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowe rozwiązania wprowadzi specjalny protokół wykonawczy do umowy dwustronnej z Ukrainą. Dzięki niemu możliwe będzie uzyskanie zgody na pracę obywatela Ukrainy w ciągu 2-3 tygodni. Podstawą będzie dwujęzyczny dokument przygotowany przez pracodawcę, który spełniać będzie rolę oferty pracy i bezpośrednio trafi na Ukrainę. W przypadku znalezienia odpowiedniej osoby do pracy, obie strony podpiszą deklaracje: o chęci podjęcia pracy i o zatrudnieniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proszony o wypowiedź Janusz Grzyb, dyrektor departamentu migracji zarobkowej w Ministerstwie Pracy stwierdził, że pracodawca poniesie koszt tylko 100 zł, zaś pracownik natychmiast dostanie wizę wraz ze zgodą na podjecie pracy w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: www.onet.pl za „Dziennik”</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/02/ukraicom-atwiej-bdzie-o-legaln-prac.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/3449961484506122965'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/3449961484506122965'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-2539573624968723196</id><published>2007-02-15T16:46:00.000+01:00</published><updated>2007-02-15T16:48:15.874+01:00</updated><title type='text'>Ministerstwo Pracy chce zmienić rynek pracy</title><content type='html'>W serwisie internetowym "Gazety Prawnej" czytamy o pomyśle Ministerstwa Pracy, by wprowadzić coroczną 20­proc. waloryzację rent i emerytur. Zagwarantować to mają przepisy, które jeszcze w tym roku resort chciałby wprowadzić w życie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Regulacje, o których myśli szefostwo ministerstwa miałyby na celu doprowadzić z jednej strony do wzrostu zatrudnienia, z drugiej zaś do zmniejszenia bezrobocia. „Gazeta Prawna” podaje, że wedle danych resortu kierowanego przez A. Kalatę, już w 2009 roku poziom stopu bezrobocia ma spaść poniżej 10%. Pomóc w osiągnięciu tego założenia ma ustawa o rynku pracy, która powinna zacząć obowiązywać jeszcze w tym roku. Nowe zapisy mają wzmocnić doradztwo zawodowe, jak również zwiększyć rolę gmin w aktywacji zawodowej niepracujących mieszkańców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli pomysły minister Kalaty zostaną przyjęte, oznaczać to będzie, iż osoby, które są bezrobotne, a którym bardziej zależy na ubezpieczeniu społecznym, niż na zdobyciu pracy nie będą musiały rejestrować się w urzędzie pracy.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Zamiast definicji bezrobotnego obowiązywać będzie status osoby poszukującej pracy. Urzędnicy w ministerstwie analizowali bowiem stan rynku pracy w wybranych powiatach dochodząc do wniosku, iż nie każdy, kto pozostaje bez pracy jest bezrobotnym (urzędy pracy za bezrobotnego uznają osobę zarejestrowaną w ich rejestrze). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wg Ministerstwa Pracy za bezrobotnego powinna być uznana osoba, która aktywnie poszukuje pracy. Wielu dzisiejszych bezrobotnych rejestruje się tylko po to, by mieć dostęp do bezpłatnej ochrony zdrowia czy do finansowania szkoleń lub staży&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;"Gazeta Prawna", Mariusz Rachuba, "Waloryzacja rent i emerytur może być co roku"</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/02/ministerstwo-pracy-chce-zmieni-rynek.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/2539573624968723196'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/2539573624968723196'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-1173963278340898646</id><published>2007-02-15T16:42:00.000+01:00</published><updated>2007-02-15T16:45:07.657+01:00</updated><title type='text'>Nowe regulacje dla kierowców</title><content type='html'>"Gazeta Prawna" donosi o zmianie prawa dotyczącego pracy kierowców. Od 11 kwietnia tego roku obowiązywać będą nowe, bardziej rygorystyczne zasady. Sejm pracuje właśnie nad nowelizacją ustawy mającą dostosować nasze prawodawstwo do zaleceń zaproponowanych przez Unię Europejską. Równocześnie zacznie obowiązywać rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według nowych przepisów kierowcy nie będą mogli pracować więcej niż 56 godzin tygodniowo. Nie ulegnie zmianie wymiar dwutygodniowej normy czasu prowadzenia pojazdu – obecnie wynosi on 90 godzin. Co najmniej raz w tygodniu będzie kierowcom przysługiwać prawo do odpoczynku w pełnym wymiarze 45 godzin.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Utrzymane zostaną maksymalne dobowe normy czasu prowadzenia pojazdu wykorzystywanego w przewozach drogowych, co oznacza, że dozwolona będzie praca 9 godzinna, z możliwością przedłużenia do 10 godzin, ale nie częściej niż dwa razy w tygodniu. Dotychczasowe przepisy stanowiące o nieprzerwanym okresie odpoczynku (11 godzin), długości czasu nieprzerwanego kierowania (4,5 godzin) oraz regulacja mówiąca, iż maksymalnie trzy razy w tygodniu kierowca może skrócić swój odpoczynek do 9 godzin także nie ulegną zmianie. Nowym rozwiązaniem jest wprowadzenie zapisu, iż obowiązkowa przerwa w kierowaniu (45 minut) będzie mogła być dzielona na dwie części (pierwsza trwająca co najmniej 15, a druga co najmniej 30 minut)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowelizacja ustawy wprowadzi zasadę, iż tygodniowy czas pracy kierowców wykonujących przewozy regularne osób, których trasa nie jest dłuższa niż 50 km, nie będzie przekraczał 60 godzin. Dla prowadzących tramwaje ważny okaże się zapis, że motorniczy będzie traktowany jak kierowca autobusu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: Izabela Rakowska-Boroń, "Kierowcy mogą pracować nie dłużej niż 56 godzin"</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/02/nowe-regulacje-dla-kierowcw.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/1173963278340898646'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/1173963278340898646'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-1234335771552572974</id><published>2007-02-13T10:04:00.000+01:00</published><updated>2007-02-13T10:03:27.713+01:00</updated><title type='text'>Ile zarabiamy w rzeczywistości</title><content type='html'>Wyniki Internetowego Badania Wynagrodzeń (ankietowano ponad 63 tys. osób), przedstawione przez portal wynagrodzenia.pl wskazują, iż średnio zarabiamy ok. 2500 zł. brutto. Zarobki połowy rodaków mieszczą się między 1651 do 4000 złotych, aczkolwiek większość z nich z dolnego poziomu przedziału. Zaledwie 20% Polaków zarabia ponad 5000 zł, a tylko 4% powyżej 10 tys.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Analiza wyników badań wskazuje na pewne prawidłowości. Po pierwsze wciąż lepiej zarabiają mężczyźni (płace płci pięknej są niższe o 36 proc.). Ponadto zauważalne jest zwiększanie się  rozwarstwienia między zarobkami najlepiej a najgorzej opłacanych. Co dziesiąty z najlepiej opłacanych prezesów otrzymuje miesięcznie powyżej 34 tys. złotych, zaś 10 proc. najlepiej zarabiających pracowników szeregowych otrzymuje powyżej 3560 złotych. Różnica ta prawdopodobnie będzie się systematycznie powiększać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o analizę zarobków w poszczególnych sektorach, to chyba dla nikogo nie jest niespodzianką, iż największe zarobki można uzyskać w sektorze telekomunikacyjnym, IT, bankowym a także ubezpieczeniach (wszędzie średnio ponad 3 tys.).Najgorzej zarabia się w sektorze administracji publicznej, szczególnie służbie zdrowia oraz szkolnictwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biorąc pod uwagę poszczególne działy, najlepiej wypadają pracownicy działu finansów oraz controllingu (choć widoczna jest duża rozpiętość zarobków - od 2,4 do 6 tys.). Niezłe pensje otrzymują pracownicy z działu badań i rozwoju oraz marketingu. Na szarym końcu tradycyjnie znajduje się dział obsługi klienta, gdzie zarabia się prawie o połowę mniej niż w finansach. Badania potwierdziły, że zdecydowanie lepiej płacą firmy zagraniczne (50% lepiej niż rodzime przedsiębiorstwa). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Analiza otrzymanych danych podkreśliła rozbieżności w wysokości pensji w poszczególnych regionach. Na szczycie listy znajduje się woj. mazowieckie (średnio 3,4 tys. zł.), wielkopolskie i pomorskie. Na przeciwległym końcu znalazły się województwa z tzw. ściany wschodniej - lubelskie oraz warmińsko-mazurskie. Tylko nieco lepiej zarabiają mieszkańcy podlaskiego, podkarpackiego i świętokrzyskiego. Wśród miast prowadzi Warszawa (3,8 tys. zł.) Znacznie mniej można zrobić w stolicach Wielkopolski oraz Pomorza, a najmniej w Białymstoku i Lublinie (zaledwie nieco powyżej 2 tys. zł.). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;Źródło: www.wynagrodzenia.pl</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/02/ile-zarabiamy-w-rzeczywistoci.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/1234335771552572974'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/1234335771552572974'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-11517487.post-4640343665855631938</id><published>2007-02-13T10:02:00.000+01:00</published><updated>2007-02-13T10:01:03.437+01:00</updated><title type='text'>Można mieć krótszy tydzień pracy</title><content type='html'>Zapewne niejednokrotnie każdy z nas miewał chwile, w których przeklinał los i prawodawstwo, że tydzień pracy trwa tak długo. Niewielu zdaje sobie sprawę, że wprawdzie pod pewnymi warunkami, ale jest możliwe byśmy pracowali krócej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kodeks pracy przewiduje kilka systemów pracy. Obok najpopularniejszego, najczęściej wybieranego przez pracodawców tzw. systemu podstawowego czasu pracy, istnieją jeszcze systemy pracy w ruchu ciągłym, w systemie zrównoważonego oraz zadaniowego czasu pracy. Oprócz tego mamy do dyspozycji skrócony tydzień pracy, chyba najbardziej elastyczny sposób dostępnych opcji. Co zatem zrobić by wybrać tę ostatnią możliwość?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inicjatywa należy od pracownika. To on może wnioskować do pracodawcy o przyznanie skróconego tygodnia pracy. Pracodawca przyjmując wniosek, nie jest zobligowany do jego przyjęcia. Jeśli jednak wyrazi zgodę, to odpowiedni zapis powinien pojawić się w umowie o pracę, jaką zawarł pracownik. Co ciekawe, nie istnieją żadne wzory czy kanony odnoszące się do formy czy treści takiego wniosku. Ważne, by został sporządzony w formie pisemnej i możliwie jak najpełniej opisywał nasze oczekiwania, tzn. zawierał propozycję dni, w których chcielibyśmy wykonywać pracę (w praktyce oznacza to, że nasz tygodniowy czas pracy musi być krótszy niż 5 dni), a także wymiar dobowy czasu pracy oraz okres rozliczeniowy, w którym takie rozwiązanie miałoby być stosowane.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy ustalaniu szczegółów pracodawca obowiązany jest brać pod uwagę kilka zasad. Po pierwsze, dobowy wymiar czasu pracy pracownika zatrudnionego w ramach krótszego tygodnia można przedłużyć nie więcej niż do 12 godzin, a okres rozliczeniowy nie może przekraczać miesiąca. W pewnych sytuacjach dobowy czas pracy nie może być jednak większy niż 8 godzin, gdyż wynika to z przepisów dotyczących bezpieczeństwa pracy (m.in. ma to zastosowanie w pracy kobiet w ciąży, osób opiekujących się dzieckiem do 4 roku życia, choć taka osoba może się zgodzić na dłuższy dobowy dzień pracy, czy pracujących na stanowiskach, gdzie występuje przekroczenie dopuszczalnych stężeń czynników szkodliwych dla zdrowia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pewnością warto skorzystać z furtki, jaką jest skrócony tydzień pracy, zwłaszcza jeśli przyczynić by się to mogło do zwiększenia naszej efektywności w pracy i poprawy samopoczucia. Tylko czy nasz szef zgodziłby się z naszą argumentacją?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edyta Kalicka&lt;br /&gt;źródło: „Gazeta Prawna”, Danuta Klucz - Krótszy tydzień tylko na wniosek</content><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.jobber.pl/aktualnosci/2007/02/mona-mie-krtszy-tydzie-pracy.html'></link><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/4640343665855631938'></link><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/11517487/posts/default/4640343665855631938'></link><author><name>Software Submit.NET</name></author></entry></feed>